Przy jednym z dwóch mostków prace zostały przerwane.

W Użytku Ekologicznym „Traszki Ratajskie” prowadzony jest remont dwóch mostków nad strumieniem Piaśnica. Herpetolog, który zajmuje się użytkiem uważa, że prace zaszkodziły traszkom.

Inwestycja prowadzona jest na zlecenie Zarządu Zieleni Miejskiej. Obecnie remont jednego z mostków nie jest jeszcze ukończony, ale większość prac została już wykonana.

Wszystkie spękania w konstrukcji kładek nad Piaśnicą były już załatane, luźne elementy w konstrukcji zdemontowane, a nawet wykonano nowe murowane obrzeża i zamontowano nowe bariery. Wszystkie traszki i ropuchy, które tam żyły, zostały zamurowane żywcem – relacjonował herpetolog i mieszkaniec Rataj, Mikołaj Kaczmarski, po swojej wizycie w użytku 6 września.

Jego zdaniem traszki od wielu lat korzystały z pęknięć w starych murach, które były wilgotne i spełniały funkcję kryjówek. Kaczmarski nie był przeciwny remontowi kładek, ale wskazuje na to, że odbył się on bez nadzoru herpetologa, czyli biologa specjalizującego się w płazach. Gdyby taki nadzór był, wtedy można by było zapewnić podobne schronienia tymczasowe. Do ustanowienia nadzoru zobowiązywała wykonawcę prac uchwała podjęta przez Radę Miasta.

Nadzór herpetologiczny był – odpowiada Piotr Szczepanowski zastępca dyrektora ds. ochrony środowiska w Urzędzie Miasta. – Został zapewniony przez wykonawcę, który ma podpisaną umowę z herpetologiem – wyjaśnia. Urzędnicy dysponują w tej sprawie oświadczeniem wykonawcy remontu.

Na pytanie czy w użytku rzeczywiście doszło do zabicia traszek i ropuch, których część mogła zostać wywieziona z gruzem Piotr Szczepanowski nie jest w stanie odpowiedzieć. – Na to pytanie mogłaby odpowiedzieć tylko osoba, która tam była – przyznaje.

Interpelację w tej sprawie złożył już radny miejski PiS, Łukasz Kapustka, który domaga się dalszych wyjaśnień – W jaki sposób wybrano herpetologa, jaki był zakres jego prac (tj. na czym polegał jego nadzór)? Kiedy odbywały się prace na terenie użytku ekologicznego? – pyta.

Odpowiedź opublikujemy na naszym portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *