Dyrekcja Szpitala im. Józefa Strusia z ulicy Szwajcarskiej zdecydowała się przyznać podwyżki pracownikom. Zapowiadanego strajku nie będzie.

Swoich obowiązków mieli nie wykonywać między innymi pracownicy administracyjni, fizjoterapeuci, salowe, sanitariusze czy technicy laboratoryjni. Pięć z dziewięciu związków zawodowych domaga się od ponad dwóch lat podwyżek. Spór zbiorowy przyniósł rezultaty w ubiegłym tygodniu. – Napięcie skumulowało się właśnie teraz. Dlatego dyrekcja da pracownikom podwyżkę o 200 zł. Personel ma racje – zarabia za mało, ale w kasie szpitala jest pusto, nie ma z czego dawać dodatkowych pieniędzy. – mówi Stanisław Rusek, rzecznik Szpitala im. Józefa Strusia.

Od lat pracownicy nie dostawali podwyżek między innymi ze względu na uszczuplanie długu szpitala. – Niestety działo się to kosztem personelu szpitala. Teraz personel dostanie podwyżki i dług znów zacznie rosnąć. Z takimi paradoksami mamy do czynienia w służbie zdrowia od lat – mówi Stanisław Rusek.

Związki zawodowe szpitala starały się o podwyżkę początkowo na poziomie 1500 złotych, potem oczekiwania zmniejszyły się do 500 złotych. Dyrekcja od stycznia zobowiązała się wypłacać o 200zł więcej. Porozumienie podpisały 3 związki zawodowe. Pozostałe chcą 500 złotych więcej. – Dyrekcja nie przydziela pieniędzy dla szpitali tylko dysponuje pieniędzmi, które przydziela dla niej podmiot nadrzędny – to jest miasto Poznań, ale defacto to jest Ministerstwo Zdrowia. Ono jest właściwym adresatem wszelkich roszczeń finansowych. – dodaje Stanisław Rusek.

Podwyżka w Szpitalu im. Józefa Strusia nie obejmie lekarzy, ratowników medycznych i pielęgniarek. – Te profesje zawodowe wynegocjowały w ramach swoich grup podwyżki już nieco wcześniej – mówi Stanisław Rusek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *