We wtorek, 5 listopada, zmarł Janusz Smura.

Ambasador bezdomnych w Poznaniu miał 68 lat. – Miał burzliwe i bogate życie. Od blisko 20 lat związany był z Fundacją Pomocy Wzajemnej Barka.  Przez lata tworzył Grupę Wizyjną – Teatr Dżak Nikolson w Ośrodku dla Bezdomnych Mężczyzn przy ul. Michałowo. Z wykształcenia kucharz, przez lata pracował jako sanitariusz, był kierowcą profesora Tołpy w Australii, ale kiedy przy porodzie córki zmarła jego żona, zaczął pić. Jako bezdomny mieszkał w wielu miejscach – w Wenecji, w Hiszpanii, w Niemczech. Z pasją działał w ruchu Anonimowych Alkoholików, w który wierzył i który miał ogromne znaczenie dla jego trzeźwości. Od lat w kontakcie z poznańskimi instytucjami kultury, pośredniczył w dostępie do wydarzeń artystycznych tym, których na kulturę nie stać.  Co roku latem prowadził Ośrodek Wypoczynkowy Barki w Orzechowie nad morzem. Sam o sobie mówił „diabeł”, nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Od 2006 r. pracował jako streetworker w Poznaniu, zachęcając do wychodzenia z bezdomności, wkładając w to całego siebie i świadectwo swojego życia, które dawało nadzieję. W ramach zagranicznych programów Barkowych pracował z bezdomnymi na ulicach europejskich miast. Jeszcze niedawno – we wrześniu, podczas konferencji Agape w Częstochowie mówił: „Nieraz dostaję od tych ludzi telefony np. po roku. Dzięki temu mam przekonanie, że warto to robić, bo nie ma ludzi przekreślonych – zawsze jest szansa na zmianę życia. Póki zdrowie pozwala – robię to.” Jego pasją było działanie i robił to, pomagając potrzebującym do ostatniej chwili. Był dla nas przykładem determinacji i pracowitości, hartu ducha i wiary w każdego człowieka.

Zabrała go niespodziewanie choroba nowotworowa.

Z wielkim żalem pożegnamy go we wtorek 12 listopada, na cmentarzu miłostowskim w Poznaniu, o godzinie 13.30, wejście od ul. Gnieźnieńskiej. – informuje Elżbieta Malik z Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *