We wtorek 10 lipca Rada Miasta uchwaliła plan zagospodarowania dla os. Lecha. Umożliwia on budowę obiektu sportowo-rekreacyjnego w centralnej części osiedla. Nie wszystkim się to podoba.

Plan zagospodarowania pozwala na wybudowanie nowego budynku na środku osiedla Lecha, gdzie znajdują się prywatne działki. Mógłby się w nim mieścić np. basen. Taki obiekt powstanie tylko wtedy, gdy znajdzie się odpowiedni inwestor.

Głównym celem planu zagospodarowania jest zabezpieczenie osiedla przed nową zabudową mieszkaniową, dlatego nie ma w nim żadnych nowych bloków. To ważne, ponieważ już w 2010 roku właściciele prywatnej ziemi w centrum osiedla planowali jej sprzedaż pod mieszkaniówkę. Ich zamierzenia spotkały się z silnym sprzeciwem mieszkańców. Rekreacyjna zabudowa kubaturowa to kompromis, dzięki któremu miasto chce uniknąć odszkodowania ze strony prywatnych właścicieli za to, że ogranicza im możliwość dysponowania ich własnymi gruntami.

Radni miejscy podczas głosowania byli podzieleni. – Naszą troską jest to, aby mieszkańcy osiedli byli ochronieni przed złą zabudową i przed wysokimi kosztami odszkodowań dla byłych właścicieli – mówi Marek Sternalski, radny miejski PO.

Obecnie prywatny teren w centrum osiedla jest dzierżawiony przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Osiedle Młodych”. Spółdzielnia chce w ten sposób uniemożliwić budowę jakiegokolwiek budynku.

Gdyby plan miejscowy uwzględniał uwagi wniesione przez mieszkańców, to na tym terenie nie mógłby powstać żaden budynek i spółdzielnia mieszkaniowa nie musiałaby go dzierżawić  – mówi Adam Pawlik, radny miejski PiS. Radny Pawlik uważa, że odszkodowanie nie byłoby wysokie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *